Witraże zespolone – przemijająca moda czy ponadczasowy trend?

O witrażach powiedziano już i napisano chyba wszystko. Wielu wieści nieuchronny kres temu produktowi, twierdząc, że coraz bardziej modny minimalizm w architekturze zdominuje całkowicie wzornictwo przemysłowe. Co przyniesie przyszłość?

O witrażach powiedziano już i napisano chyba wszystko. Wielu wieści nieuchronny kres temu produktowi, twierdząc, że coraz bardziej modny minimalizm w architekturze zdominuje całkowicie wzornictwo przemysłowe.

WITRAŻE W PRZESZŁOŚCI

Tymczasem witraże są znane ludzkości od wielu setek lat. Okrąg z Wissenburga, najstarszy udokumentowany fragment witrażu datowany jest na IX wiek. Samo użycie barwionego szkła w oknach miało już miejsce w VI wieku. Witraże przetrwały w naszej kulturze już 12 wieków, przetrwały wszystkie trendy w architekturze i sztuce począwszy od średniowiecza, w gotyku osiągając szczyt swojej popularności. Jesteśmy skłonni stwierdzić, że przetrwają kolejne setki lat. Regularnie bowiem pojawiają się kolejni twórcy, przypominający nam o pięknie witraży – w Polsce są to m.in. Józef Mehoffer, Stanisław Wyspiański, czy bliżsi naszym współczesnym czasom Jerzy Nowosielski czy Adam Stalony Dobrzański.

To, co wyróżnia witraże, to przede wszystkim ich unikalny charakter i oryginalne wzornictwo, które można dostosować do indywidualnych preferencji Klienta. Ręczne wykonanie w połączeniu z wizją autora pozwalają stworzyć kompozycje, które zapadają w pamięć Obserwatora.

WITRAŻE ZESPOLONE FROSTEX

Witraże zespolone Frostex stanowią kontynuację wizji unikalnego i oryginalnego wypełnienia drzwi. Produkcja witraży zespolonych wymaga nie lada umiejętności – ręczne wyklejanie szkła wymaga precyzji i doświadczenia witrażysty, a zamknięcie tej przestrzeni w pakiecie zespolonym – odpowiedniego parku technologicznego.

Niemniej efekt końcowy powstania witrażu zespolonego jest wart zachodu. Walory estetyczne, a w szczególności gra światła tworzą niesamowite przestrzenie barwne.

?W '